Latem 2025 roku rozpoczął się remont ulicy Za Bramką w centrum Poznania. Prace objęły odcinek między placem Bernardyńskim a ulicą Wszystkich Świętych. Dla kierowców oznaczało to objazdy, zwężenia i wolniejszy przejazd przez śródmieście.
Największy problem stanowiła zniszczona nawierzchnia. W wielu miejscach kostka była nierówna, a kierowcy od dawna narzekali na wstrząsy i hałas podczas przejazdu. Drogowcy wymieniali fragmenty jezdni oraz część chodników. Prace trwały około dwóch miesięcy.
Ulica Za Bramką to jedna z ważniejszych tras w centrum miasta. Korzystają z niej nie tylko mieszkańcy, ale też dostawcy, taksówkarze i kierowcy jadący przez śródmieście. W godzinach szczytu korki pojawiały się tam praktycznie codziennie.
Problemy odczuli także przedsiębiorcy działający w okolicy. Część klientów rezygnowała z przyjazdu samochodem, bo znalezienie miejsca parkingowego i przejazd przez remontowany odcinek były po prostu trudniejsze niż zwykle.
Miasto tłumaczyło jednak, że remont był konieczny. Stara nawierzchnia była mocno zużyta, a miejscami uszkodzona kostka zaczynała się zapadać. Przy okazji wymieniono też fragmenty chodników, żeby pieszym wygodniej poruszało się po tej części centrum.
Na ulicy zastosowano specjalny sposób układania kamiennej kostki. Nawierzchnia została lepiej wyrównana, dlatego jazda samochodem i rowerem miała być bardziej komfortowa niż wcześniej. To szczególnie ważne na trasie, po której codziennie przejeżdżają setki aut.
Prace prowadzono również pod nadzorem konserwatora zabytków. Ulica znajduje się w historycznej części Poznania, dlatego miasto chciało zachować dotychczasowy charakter nawierzchni i otoczenia.
W czasie remontu kierowcy musieli uważnie obserwować znaki drogowe. Organizacja ruchu zmieniała się etapami, a przejazd przez centrum często zajmował więcej czasu niż zwykle.