Pierwsze cieplejsze dni sprawiły, że w Poznaniu ponownie ruszyły miejskie fontanny. Mieszkańcy znów mogli odpoczywać przy wodotryskach w centrum i innych częściach miasta. Nie wszystkie instalacje zaczęły jednak działać od razu.
Pracownicy sprawdzali pompy, rury i systemy obiegu wody po zimowej przerwie. Część fontann trzeba było wyczyścić, a przy niektórych wykonano dodatkowe naprawy. Dlatego miasto uruchamiało wodotryski stopniowo.
Największy ruch pojawiał się tradycyjnie przy fontannach w centrum Poznania. W słoneczne dni mieszkańcy siadali na ławkach, odpoczywali po pracy albo spotykali się ze znajomymi. Turyści także chętnie zatrzymywali się przy działających fontannach i robili zdjęcia.
Niektóre wodotryski działały już od początku sezonu. Inne czekały jeszcze na kontrole techniczne i testy instalacji. Miasto tłumaczyło wtedy, że każda fontanna wymagała osobnego sprawdzenia, dlatego nie dało się uruchomić wszystkich jednego dnia.
Fontanny były ważne nie tylko ze względu na wygląd miasta. W praktyce pomagały też ochłodzić przestrzeń podczas upałów, szczególnie w centrum pełnym betonu i ruchliwych ulic.
Władze Poznania zapowiadały wtedy, że kolejne wodotryski będą uruchamiane w następnych dniach. Wszystko zależało od stanu technicznego urządzeń oraz pogody.