140 milionów złotych – tyle miał kosztować remont Starego Rynku w Poznaniu na początku 2023 roku. To była znacznie wyższa kwota niż na starcie inwestycji. Początkowo miasto zakładało wydatek na poziomie 54 milionów złotych, ale z każdym kolejnym etapem koszty rosły.
Największe problemy pojawiły się pod ziemią. Robotnicy podczas prac odkrywali stare instalacje elektryczne i wodociągowe, których wcześniej nie było na planach. Trafiali też na podziemne pomieszczenia oraz znaleziska archeologiczne. Każde takie odkrycie oznaczało opóźnienia i dodatkowe wydatki.
W trakcie przebudowy zdecydowano również o montażu nowego oświetlenia rynku. To także podniosło koszt całej inwestycji. W tym samym czasie drożały materiały budowlane, a część z nich była trudniej dostępna przez pandemię i wojnę w Ukrainie. Firmy budowlane w całej Polsce mierzyły się wtedy z podobnym problemem.
Poznań nie dostał większego wsparcia z Unii Europejskiej. Dofinansowanie nadal wynosiło 30 milionów złotych, dlatego miasto musiało pokryć resztę kosztów z własnego budżetu. To miało duże znaczenie, bo sytuacja finansowa miasta już wcześniej była trudna.
Nie było też pewności, czy 140 milionów okaże się końcową kwotą. Władze Poznania podkreślały wtedy, że pełny koszt remontu będzie znany dopiero po zakończeniu wszystkich prac i dokładnym rozliczeniu inwestycji.
Stary Rynek od lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Poznaniu. To tam trafiała większość turystów odwiedzających miasto. Dlatego przebudowa miała nie tylko odświeżyć centrum, ale też poprawić jego wygląd i zachęcić do odwiedzin jeszcze więcej osób.